Ten blog rowerowy prowadzi greg3ll z miasteczka Warszawa. Mam przejechane 48821.54 kilometrów w tym 884.72 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.43 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

Aktualny: baton rowerowy bikestats.pl 2015: button stats bikestats.pl 2014: button stats bikestats.pl 2013: button stats bikestats.pl 2012: button stats bikestats.pl 2011: button stats bikestats.pl 2010: button stats bikestats.pl 2009: button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy greg3ll.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2010

Dystans całkowity:1127.68 km (w terenie 6.00 km; 0.53%)
Czas w ruchu:50:39
Średnia prędkość:22.26 km/h
Maksymalna prędkość:71.51 km/h
Suma podjazdów:6239 m
Maks. tętno maksymalne:176 (91 %)
Maks. tętno średnie:159 (82 %)
Suma kalorii:31304 kcal
Liczba aktywności:18
Średnio na aktywność:62.65 km i 2h 48m
Więcej statystyk
  • DST 19.80km
  • Teren 1.50km
  • Czas 00:46
  • VAVG 25.83km/h
  • VMAX 46.85km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • HRmax 167 ( 86%)
  • HRavg 147 ( 76%)
  • Kalorie 524kcal
  • Podjazdy 33m
  • Sprzęt Kelly's Definite
  • Aktywność Jazda na rowerze

mały duatlon

Czwartek, 12 sierpnia 2010 · dodano: 12.08.2010 | Komentarze 0

Po bardzo długiej przerwie w końcu jakieś bieganko, ale poprzedzone rowerowaniem, czyli duatlon. Najwyższy czas rozpocząć przygotowania biegowe do maratonu, bo ten coraz bliżej.

Rower:
19.8km, 0h46m03s, HRavg 147, HRmax 167

Bieg:
8.20km, 0h57m37s, HRavg 136, HRmax 154
Kategoria treningowo


  • DST 20.08km
  • Czas 01:04
  • VAVG 18.82km/h
  • VMAX 32.55km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • HRmax 130 ( 67%)
  • HRavg 112 ( 58%)
  • Podjazdy 35m
  • Sprzęt Kelly's Definite
  • Aktywność Jazda na rowerze

lajtowo

Środa, 11 sierpnia 2010 · dodano: 12.08.2010 | Komentarze 0



  • DST 240.67km
  • Teren 1.50km
  • Czas 09:57
  • VAVG 24.19km/h
  • VMAX 54.25km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • HRmax 161 ( 83%)
  • HRavg 133 ( 69%)
  • Kalorie 5828kcal
  • Podjazdy 903m
  • Sprzęt Kelly's Definite
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z Bieszczad - part two

Poniedziałek, 9 sierpnia 2010 · dodano: 09.08.2010 | Komentarze 0

No i w końcu dałem czadu. Po niespełnionych ambicjach przejechania solidnego dystansu 2 dni wcześniej, dziś się zrealizowałem. Po dniu odpoczynku powróciło jeszcze trochę sił i poszedłem na całość. W planie była trasa Opatów - Warszawa (przez Radom), ale przed Warszawą czułem jeszcze sporo ognia w dupie, więc pociągnąłem dalej przez Piaseczno, Konstancin i w W-wie na drugą stronę Wisły, potem do Falenicy i z powrotem na Kabaty. Pewnie zrobiłbym jeszcze więcej (np. okrągłe 250), bo miałem jeszcze zapas sił, aleeeee.... No właśnie... Po pierwsze, zaczęło mnie boleć kolano - w czasie jazdy nic nie czułem, ale po przerwie, wsiadając dawało mocno znać przez kilka obrotów korbą. Po drugie - byłem głodny, ale bałem się zatrzymać na dłużej ze względu na... patrz wyżej. Po trzecie - z pustym żołądkiem radziłem sobie tak, że piłem więcej wody - nawet działało, ale niestety woda też mi się skończyła, więc już nie było rady, trzeba było wracać.

Jest nieźle, życiówka poprawiona o prawie 50km.

trasa:
Opatów - Iłża - Radom (cholernie rozkopany, musiałem jechać jakimś objazdem przez las - stąd ok. 1.5km w terenie) - Grójec - Piaseczno - Konstancin - Warszawa Falenica - Warszawa Kabaty.
Kategoria > 200km, wycieczka


  • DST 118.61km
  • Czas 05:07
  • VAVG 23.18km/h
  • VMAX 62.63km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • HRmax 163 ( 84%)
  • HRavg 131 ( 68%)
  • Kalorie 2848kcal
  • Podjazdy 877m
  • Sprzęt Kelly's Definite
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z Bieszczad - part one

Sobota, 7 sierpnia 2010 · dodano: 09.08.2010 | Komentarze 0

To miał być mocny akcent wyjazdu. Skoro w drodze do celu mocno zredukowałem przebieg, to w drodze powrotnej chciałem zaszaleć i zrobić coś około 200km, a przynajmniej dojechać w okolice Rzeszowa. A od schroniska za Ustrzykami Górnymi wyszłoby ponad 170km. Niestety nadgorliwy tato, zaraz po moim wyjeździe zadzwonił i chciał jak najszybciej po mnie wyjechać i na nic moje tłumaczenia, że chce dojechać chociaż do Rzeszowa. Akurat do rodziców przyjechała rodzinka i tacie zależało, żeby mnie zgarnąć i wrócić jak najwcześniej. No cóż, najpierw się zbulwersowałem, ale potem stwierdziłem, że to nawet lepiej, bo przez ostatnich kilka dni mocno się "wychodziłem" po górach, do tego intensywne wieczory z piwkiem i fajkami, więc mogłem nie dać rady temu, co planowałem. I faktycznie przez pierwsze 60-70km jechało mi się ciężko. Tętno jakieś niskie (a jeżdżę zazwyczaj na ok. 140, tutaj było ok. 115-120), dopiero od 80km poczułem moc i fajnie mi się jechało i chyba faktycznie mogłem pociągnąć nawet 200km (moja życiówka do tej pory ok. 190km).

trasa:
schronisko (930m npm) - Ustrzyki - Sanok - Brzozów
Kategoria > 100km, wycieczka


  • DST 26.69km
  • Czas 01:23
  • VAVG 19.29km/h
  • VMAX 62.63km/h
  • HRmax 174 ( 90%)
  • HRavg 121 ( 63%)
  • Kalorie 2613kcal
  • Podjazdy 1225m
  • Sprzęt Kelly's Definite
  • Aktywność Jazda na rowerze

W Bieszczadach - part two

Piątek, 6 sierpnia 2010 · dodano: 09.08.2010 | Komentarze 0

schronisko - Ustrzyki Górne - Wołosate - nogami po górach (Tarnica - Halicz) - Wołosate - Ustrzyki Górne - schronisko

powrót w deszczu, a deszcz z bezchmurnego nieba :/ jak wyszły chmury, przestało padać...
podjazdy i kalorie liczone razem z chodzenia i jeżdżenia.


  • DST 15.11km
  • Czas 00:52
  • VAVG 17.43km/h
  • VMAX 64.11km/h
  • HRmax 175 ( 91%)
  • HRavg 141 ( 73%)
  • Podjazdy 269m
  • Sprzęt Kelly's Definite
  • Aktywność Jazda na rowerze

W Bieszczadach - part one

Czwartek, 5 sierpnia 2010 · dodano: 09.08.2010 | Komentarze 0

schronisko - Ustrzyki Górne - schronisko


  • DST 119.05km
  • Czas 06:08
  • VAVG 19.41km/h
  • VMAX 71.51km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • HRmax 169 ( 88%)
  • HRavg 145 ( 75%)
  • Kalorie 4045kcal
  • Podjazdy 1497m
  • Sprzęt Kelly's Definite
  • Aktywność Jazda na rowerze

W Bieszczady - part two

Wtorek, 3 sierpnia 2010 · dodano: 09.08.2010 | Komentarze 0

Drugi etap dojazdu do schroniska pod Małą Rawką miał być mega hardkorową wycieczką - ok. 270-280km. Odpuściłem, stwierdziłem, że jeśli przejadę tyle km, to nie dam rady chodzić po górach... W dodatku nigdy nie zrobiłem tak długiej wycieczki w jeden dzień i to po górach. Do tego tato zaoferował, że kawałek mnie podrzuci. Git majonez - wilk syty i owca cała. Tato podrzucił mnie do Brzozowa, stąd zostało około 120km - dystans w sam raz, trochę męczący (bo i jazda w górach), ale nie na tyle, żebym się jakoś mocno wypompował.

trasa:
Brzozów - Sanok - Lesko - Ustrzyki Dolne. - Ustrzyki Górne - schronisko (930m npm).
Kategoria > 100km, wycieczka


  • DST 6.34km
  • Czas 00:16
  • VAVG 23.77km/h
  • VMAX 47.83km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Podjazdy 64m
  • Sprzęt Kelly's Definite
  • Aktywność Jazda na rowerze

rowerem na myjnie

Poniedziałek, 2 sierpnia 2010 · dodano: 03.08.2010 | Komentarze 0