Ten blog rowerowy prowadzi greg3ll z miasteczka Warszawa. Mam przejechane 48821.54 kilometrów w tym 884.72 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.43 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

Aktualny: baton rowerowy bikestats.pl 2015: button stats bikestats.pl 2014: button stats bikestats.pl 2013: button stats bikestats.pl 2012: button stats bikestats.pl 2011: button stats bikestats.pl 2010: button stats bikestats.pl 2009: button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy greg3ll.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

error

Dystans całkowity:1218.24 km (w terenie 76.20 km; 6.25%)
Czas w ruchu:57:25
Średnia prędkość:21.22 km/h
Maksymalna prędkość:75.95 km/h
Suma podjazdów:3267 m
Maks. tętno maksymalne:180 (94 %)
Maks. tętno średnie:155 (81 %)
Suma kalorii:33878 kcal
Liczba aktywności:23
Średnio na aktywność:52.97 km i 2h 29m
Więcej statystyk
  • DST 33.44km
  • Czas 01:46
  • VAVG 18.93km/h
  • VMAX 29.90km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • HRmax 161 ( 84%)
  • HRavg 142 ( 74%)
  • Kalorie 1161kcal
  • Sprzęt Rdzewiak
  • Aktywność Jazda na rowerze

2012.05.24

Czwartek, 24 maja 2012 · dodano: 25.05.2012 | Komentarze 0

Złapałem flaka w drodze powrotnej. 3ci flak w ciągu ostatnich ok 2 tygodni. wieczorem wymiana opony i dętki (przerzucone z pozostałości po peżocie) oraz łańcucha na nowy przy stanie licznika 1645.39km.
Kategoria error, sprzętowo


  • DST 107.00km
  • Teren 60.00km
  • Czas 08:00
  • VAVG 13.38km/h
  • VMAX 31.36km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • HRmax 167 ( 87%)
  • HRavg 128 ( 67%)
  • Kalorie 5031kcal
  • Sprzęt Biria PRO RS
  • Aktywność Jazda na rowerze

2012.05.12 - DYMNO

Sobota, 12 maja 2012 · dodano: 14.05.2012 | Komentarze 0

Fajna imprezka, chociaż pogoda nie rozpieszczała: chłodno i mokro. Niestety opona mi się przetarła i trzeba było skończyć przed czasem. Do mety (bazy) po samochód dojechałem na nie swoim rowerze. Na birii wyszło dokładnie 93.16km.
Mimo wszystko, przyjemnie. W przyszłym roku może by tak na trasę ekstremalną?...

  • DST 19.00km
  • Czas 00:48
  • VAVG 23.75km/h
  • VMAX 36.41km/h
  • HRmax 168 ( 88%)
  • HRavg 153 ( 80%)
  • Kalorie 590kcal
  • Podjazdy 28m
  • Sprzęt Kelly's Definite
  • Aktywność Jazda na rowerze

2012.05.09

Środa, 9 maja 2012 · dodano: 10.05.2012 | Komentarze 0

do pracy dojechałem, a po wyjściu odnalazłem flaka z tyłu... powrót ZTMem.
Kategoria error


  • DST 61.75km
  • Czas 02:20
  • VAVG 26.46km/h
  • VMAX 36.41km/h
  • Temperatura 4.0°C
  • HRmax 166 ( 87%)
  • HRavg 145 ( 76%)
  • Kalorie 1733kcal
  • Podjazdy 239m
  • Sprzęt Kelly's Definite
  • Aktywność Jazda na rowerze

2011.10.17

Poniedziałek, 17 października 2011 · dodano: 17.10.2011 | Komentarze 0

Wczoraj odkryłem kapcia w złomie, a dziś w drodze powrotnej z roboty, a jechałem przez Józefów, kolejny flak. Tym razem w kellysie. Jak pech, to na całego. Dalsza droga autobusem i metrem. Miły kierowca z ztm-u powiedział mi "nie mam żadnych biletów! nie mam czasu na takie pierdoły!" :-)
Mimo zimna, pogoda przyjemna i przejażdżka również.
Rano, minimalna zaobserwowana temperatura: -3.5st. Po południu/wieczorem 3.1st.
Kategoria error, proza


  • DST 48.10km
  • Czas 02:07
  • VAVG 22.72km/h
  • VMAX 37.48km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • HRmax 155 ( 81%)
  • HRavg 134 ( 70%)
  • Kalorie 1524kcal
  • Podjazdy 118m
  • Sprzęt Kelly's Definite
  • Aktywność Jazda na rowerze

work

Środa, 27 kwietnia 2011 · dodano: 27.04.2011 | Komentarze 0

Miałem wieczorem wziąć udział w biegowym teście coopera. Niestety w drodze powrotnej z roboty, pojawił się flak z tyłu... Zamiast na bieg pojechałem do rowerowego po nową dętkę, a potem wziąłem się za wymianę. Jakieś szkło wlazło. Chamy jedne, nie mają co robić, tylko tłuką butelki na chodnikach...
Kategoria error


  • DST 41.74km
  • Czas 01:49
  • VAVG 22.98km/h
  • VMAX 36.49km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • HRmax 167 ( 86%)
  • HRavg 143 ( 74%)
  • Kalorie 1251kcal
  • Podjazdy 86m
  • Sprzęt Kelly's Definite
  • Aktywność Jazda na rowerze

work

Czwartek, 16 września 2010 · dodano: 16.09.2010 | Komentarze 0

Gleba zaliczona w drodze do pracy. Wkurzyło mnie to... aż nie chce mi się pisać szczegółów. Lewe kolano rozwalone.
Kategoria error


  • DST 74.56km
  • Czas 03:07
  • VAVG 23.92km/h
  • VMAX 41.42km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • HRmax 179 ( 93%)
  • HRavg 147 ( 76%)
  • Kalorie 2239kcal
  • Podjazdy 118m
  • Sprzęt Kelly's Definite
  • Aktywność Jazda na rowerze

kraksa

Poniedziałek, 13 września 2010 · dodano: 13.09.2010 | Komentarze 0

Do pracy i z powrotem standardową trasą wydłużoną + wyskok do siostry. W drodze powrotnej (a było już ciemno), jadąc elegancko ścieżką rowerową, ni stąd ni zowąd, chłopak jadący z przeciwka zjechał na moją stronę tuż przede mną... byłem rozpędzony i nie miałem szans go ominąć, on nie miał czasu wrócić na swą stronę, więc bęc! On jechał powoli, nawet z roweru nie spadł (tak myślę), ja przed bęckiem zdążyłem lekko skręcić, co mogło uratować koleżkę przed większymi konsekwencjami, mi to niestety zaszkodziło w tym sensie, że jak już go uderzyłem, to wypieprzyłem się prosto na... miękką trawkę rosnącą obok ścieżki? Nie, to by było zbyt piękne... oczywiście przede mną wyrosła latarnia uliczna! Szczerze, nie pamiętam dokładnie procesu odbijania się. Jak leżałem, przez jakiś czas latały mi gwiazdki przed oczami, jak już powoli zacząłem kumać czaczę, musiałem się wyplątać z roweru, byłem przekonany że coś sobie zrobiłem w nogę... Podniosłem się w sumie dość szybko, ale długo dochodziłem do siebie. Kolano, całe szczęście, sprawiało wrażenie działającego poprawnie. Z zewnątrz obrażeń nie widać wiele, mam pokaleczoną i poobijaną lewą rękę i prawe kolano (ono dostało najmocniej, zaczyna mi puchnąć), obite prawe ramie, lewe udo i tyłek.
Jeśli chodzi o rower, to... hmm, spadł mi łańcuch. I to chyba wszystko. Jutro się przyjrzę, dziś szukałem tylko pierwszoplanowych uszkodzeń, jutro poszukam nowych zadrapań, obić, a może nawet wgnieceń (walnąłem na tyle mocno, że mogły się pojawić).
Kategoria error


  • DST 64.87km
  • Teren 3.00km
  • Czas 03:42
  • VAVG 17.53km/h
  • VMAX 38.46km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • HRmax 169 ( 88%)
  • HRavg 120 ( 62%)
  • Kalorie 1689kcal
  • Podjazdy 68m
  • Sprzęt Kelly's Definite
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nad zalew Zegrzyński

Piątek, 13 sierpnia 2010 · dodano: 14.08.2010 | Komentarze 0

Wycieczka w piątek trzynastego... Niby w to nie wierzę, ale... Po 20km z tyłu flak. Pompkę miałem ze sobą, łatek niestety nie. Nogami do najbliższego rowerowego (ok 1.5km). Dobrze, że byłem w miejscu z dużą ilością sklepów. Nowa dętka, zmiana na trawniku, pompowanie i dalej w drogę. Po dotarciu mała kąpiel, a potem niespodzianka. Mianowicie ponowny flak... Tym razem nie było mowy o kupnie kolejnej dętki. Pompowanie pozwalało przejechać początkowo około 2-3km, potem ten dystans spadał do kilkuset metrów. Ostatecznie powrót autobusem, tramwajem, metrem.

Po inspekcji opony okazało się, że wbiło się maleńkie szkło, bardzo trudne do dostrzeżenia.
Kategoria error, wycieczka, z kimś


  • DST 181.83km
  • Teren 1.20km
  • Czas 08:10
  • VAVG 22.26km/h
  • VMAX 75.95km/h
  • Temperatura 1000.0°C
  • HRmax 176 ( 91%)
  • HRavg 143 ( 74%)
  • Kalorie 5314kcal
  • Podjazdy 1933m
  • Sprzęt Kelly's Definite
  • Aktywność Jazda na rowerze

Co tam panie u Bartka słychać?

Sobota, 17 lipca 2010 · dodano: 17.07.2010 | Komentarze 2

Opatów - Bodzentyn - Zagnańsk (dąb Bartek tu mieszka/rośnie) - Bodzentyn - św. Katarzyna - Łysa Góra (595mnpm) - Nowa Słupia - Opatów

Temperatura i liczne podjazdy mnie wykończyły. Dodatkowo rozwaliłem kolano - to już trzeci raz odkąd mam SPDy.

Pobiłem dwa rekordy. Top speed i DST.

Ciekawostka: wypiłem 7 (siedem) litrów wody, w tym czasie chodziłem 0 (zero) razy na siku :-)

Więcej szczegółów później, teraz idę odpoczywać i świętować urodziny taty.
Kategoria > 150km, error, wycieczka


  • DST 38.18km
  • Czas 01:41
  • VAVG 22.68km/h
  • VMAX 36.49km/h
  • Temperatura 35.0°C
  • HRmax 159 ( 82%)
  • HRavg 136 ( 70%)
  • Podjazdy 75m
  • Sprzęt Kelly's Definite
  • Aktywność Jazda na rowerze

work

Piątek, 16 lipca 2010 · dodano: 16.07.2010 | Komentarze 0

W drodze do pracy, jakiś kierowca uznał, że jego zielona strzałka jest ważniejsza niż moje "full green"... no i mam zdarte kolano, tym razem prawe. Nie to żeby mnie stuknął, nic z tych rzeczy, po prostu obaj ruszyliśmy i obaj zatrzymaliśmy się w tym samym momencie, tyle że on nie musiał się wypinać z SPDów, ja owszem. Nie zdążyłem.
Kategoria error